RSS
Dzisiaj jest sobota, 19 maja 2012

Poprawnie zaprojektowane strony

Dodał Andrzej, poniedziałek, 05-04-2010 (16:36)
Kwi
05
Poprawnie zaprojektowane strony

Świat internetu powoli zmierza ku lepszemu. Mamy coraz więcej poprawnie wykonanych stron internetowych, które nie tylko wyglądają ładnie, ale też są zakodowane zgodnie ze standardami. Niestety pojawia się też dużo witryn (na szczęście są to zazwyczaj małe wizytówki a nie rozbudowane serwisy), które łamią wszelkie konwencje. Szkoda, że nie na plus.

Nie jestem ekspertem

Proszę więc nie traktować poniższego tekstu jako wyroczni (wiele rzeczy wynika raczej z moich obserwacji niż wiedzy podręcznikowej czy dokumentacji technicznej). Proszę też tego nie odnosić do wykonanych przeze mnie serwisów. Często nie mamy wpływu na to, czego chce klient, a niektóre rzeczy da się zrobić tylko poprzez omijanie standardów. Czasami wychodzi to na plus czasami nie. Jednak w miarę możliwości dobrze jest się trzymać zasad.

Usability

Trudne słowo, które można przetłumaczyć jako użyteczność, ale jednak zdecydowanie lepiej brzmi po angielsku. Dotyczy to takiego zaprojektowania interfejsu, żeby użytkownik nie musiał szukać menu, wyszukiwarki i innych ważnych elementów. Google i wiele innych firm przeprowadziło szereg badań np. wędrowania wzroku po stronie. W wyniku tego powstał schemat wg którego logo powinno być w lewym górnym narożniku strony, wyszukiwarka z prawej strony, poniżej wycentrowane menu główne, menu podręczne w lewej kolumnie itp.

Ale gdyby się tego ściśle trzymać, to wszystkie strony wyglądałyby tak samo. Niemniej nie należy przesadzać z dowolnością. W wielu sklepach internetowych znalezienie wyszukiwarki graniczy z cudem. A przecież znajduje się na stronie głównej! Albo menu główne. Linku do strony głównej szukamy zawsze na pierwszej pozycji a kontaktu na ostatniej. W innym przypadku już odczuwamy pewien dyskomfort. Nie mówiąc już o stronach, które w ogóle nie mają odnośników do strony głównej.

Walidacja kodu

Bardzo często zdarza się, że na różnych forach dyskusyjnych, ktoś prosi o ocenę stron (w czasami nawet nie prosi) i otrzymuje odpowiedź, że strona jest do dupy, bo walidator wyrzuca błędy. Sam dostałem kilka takich informacji. Ale jakoś nikt nie zadał sobie trudu, żeby zobaczyć co to za błędy. A tymi okazały się np. moduły reklam z googli, które wygenerowały masę błędów składni, użycie w linku znaku & zamiast &amp; (co w efekcie i tak dało to samo) czy kod JavaScript wyświetlający kawałek tekstu. Zauważyłem, że walidator błędnie interpretuje zamknięcie znacznika np. </b> i wyświetla informację, że nie był otwarty, chociaż miało to miejsca kilkanaście znaków wcześniej.

Prawda jest taka, że walidator powinien służyć do odnalezienia ewentualnych błędów a nie być wyrocznią poprawnie zakodowanej strony. Jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby strona zawierająca kilka błędów była źle wyświetlana, nawet na prehistorycznym IE6. Klient nie zagląda w kod, dla niego istotne jest, żeby strona dobrze działała.

Klient ma zawsze rację

Koniec końców klient i tak ma zawsze ostatnie zdanie i potrafi każdy projekt przewrócić do góry nogami. Czasami udaje się wyperswadować co głupsze pomysły, ale czasami nie pozostaje nic innego jak zacisnąć zęby, zrobić, co chce klient i zainkasować należność. I pozostaje mieć nadzieję, że przy następnym projekcie będzie będziemy mieć więcej swobody.


czytano: 672, komentarzy: 7, kategorie: internet


Komentarze (7)

czwartek, 08-04-2010 (20:33)
W sekcji USABILITY pomieszałeś trochę Usability (ergonomia) z architekturą informacji (rozmieszczenie elementów na stronie)... A już kompletnym niezrozumieniem usability jest stwierdzenie 'gdyby się tego ściśle trzymać, to wszystkie strony wyglądałyby tak samo' - użyteczność to przede wszystkim:
* przezroczysta i intuicyjna obsługa skracająca czas potrzebny do nauczenia się jej
* łatwość wyszukiwania informacji
* efektywność wykonywania czynności
* przejrzysta forma komunikacji z użytkownikiem
* satysfakcja użytkownika zachęcająca do powrotu na odwiedzaną stronę
A propos usability: CAPTCHA na Twoim blogu - jak myślisz - pomaga, czy przeszkadza użytkownikom?
piątek, 09-04-2010 (07:55)
Andrzej
Ho ho, któż do mnie zawitał. Witam Piotrze!

Fakt, pomyliłem pojęcia, chociaż moim zdaniem mają bardzo bliski związek. Ergonomia przecież zależy od rozmieszczenia elementów. Nie będę podawał adresów sklepów internetowych, o których pisałem, żeby nie robić antyreklamy. Próbowałem tam znaleźć wyszukiwarkę. Nie było jej w standardowym miejscu. Po dłuższym czasie znalazłem ją ukrytą pomiędzy jakimiś buttonami w prawej kolumnie. Źle umieszczony element - kiepska ergonomia. Założę się że wielu internautów uznało, że tam po prostu nie ma wyszukiwarki. Co zresztą zgadza się z punktami, które przytoczyłeś.

Co do 'takiego samego wyglądu' to użyłem skrótu myślowego (częściowo dla prowokacji, która jak widzę, zadziałała). Ale już tłumaczę. Nie chodziło mi o wygląd w sensie designu (co pewnie jako pierwsze przyszło Ci na myśl), ale raczej ze względu właśnie na rozmieszczenie elementów. Logo, wyszukiwarka, header, menu główne, menu boczne. stopka. Gdyby wyłączyć grafikę, to wiele stron byłaby identyczna.

Oczywiście na drugim końcu skali są np. strony designerów czy innych artystów, które przede wszystkim mają ładnie wyglądać. Ale połapać się w nich nie sposób. Tam zazwyczaj żaden z Twoich punktów (zwłaszcza ostatni) nie jest spełniony.

Niemniej czasami wyjście poza konwencję usability i architektury (oczywiście w granicach rozsądku) pozwala na pewną świeżość, inne spojrzenie na nawigację, a czasami nawet odkrycie nowych dróg, które mogą okazać się lepsze i efektywniejsze.

A co do CAPTCHY. Ja nie myślę, ja wiem, że przeszkadza. Zresztą takie jest założenie, żeby przeszkadzała. Oczywiście nie ludziom tylko robotom :)
Użyłem jej świadomie i z pełną premedytacją. Niestety miałem już przypadki robotów i nie chcę mieć więcej. A nie sądzę, żeby jej usunięcie znacząco wpłynęło na ilość ludzkich komentarzy.

Dzięki za uwagi i pozdrawiam!
piątek, 09-04-2010 (15:12)
Andrzej
Nie wiem jak mam odebrać te 'Ho ho, któż do mnie zawitał.' :D Celebrytą (ani mikro ani tym bardziej makro) nie jestem, żeby się tak podniecać w wyniku mojej wizyty na Twoim blogu :D

Oczywiście, że usability wiąże się z IA bo to od tego, JAK rozmieszczone są poszczególne elementy/bloki na stronie zależy jaka będzie jej użyteczność... Co do 'Gdyby wyłączyć grafikę, to wiele stron byłaby identyczna.' - to może być prawda - ale nie musi - bo każda strona może mieć inną grupę docelową - dla każdej z tych grup inne informacje będą miały największe znaczenie - więc niekoniecznie wszystkie będą identyczne...

Co do CAPTCHA - osobiście jestem zdania, że nie powinno się zrzucać problemu zabezpieczenia WŁASNEGO serwera na usera - jeżeli masz problem ze spamem, to może zainteresuj się sblam.com

no właśnie: 'błędnie wpisany kod z obrazka' - a niby jestem zdrowym, normalnie widzącym facetem...
piątek, 09-04-2010 (16:15)
Andrzej
Po prostu cieszę się, że dodał komentarz ktoś spoza grupy moich znajomych :)
Po za tym wizyta wizytą, ale zmuszenie kogoś do wpisania komentarza, mimo CAPTCHY, to już coś :)

Widzę, że czepiasz się szczegółów i robisz to, co często ja - szukasz dziury w całym :)

Drążąc temat głębiej można stwierdzić, że napisałem bzdurę, iż po wyłączeniu grafiki strony będą identyczne. Tu wyższy nagłówek, tam menu równane do prawej a nie centrowane, inne szerokości kolumn z tekstem. No i co najważniejsze - każdy serwis ma inną strukturę i zawartość. No ale to wszystko to akademickie rozważania.

Dochodzą jeszcze kwestie narodowościowe. Inaczej budują strony amerykanie, inaczej europejczycy. Polacy, jak zauważyłem, wolą prosty design, natomiast Rosjanie robią często bardzo odlotowe kreacje. Na każdej z tych stron treść jest inaczej ułożona, niemniej większość z nich obsługuje się intuicyjnie. I tu wracamy do tego, co pisałem, żeby nie trzymać się sztywno jakichś reguł, bo webdesign to nie matematyka. Niemniej dobrze je znać.

Jeśli chodzi o moją CAPTCHĘ, to jednak przy niej pozostanę. Poza filtrowaniem robotów, filtruje też większość trolli, którym się nie chce przepisać 4 cyferek :) A jeśli ktoś ma coś naprawdę istotnego do napisania, to poradzi sobie z CAPTCHĄ. Co do sblam.com to projekt fajny, ale raczej do większych serwisów (portali?) a nie mojego bloga. Armata na komara :)
niedziela, 26-02-2012 (06:59)
Andrzej
Bardzo ciekawy post, ale to co najbardziej mnie zainteresowało ( rozmieszczenie elementów strony ) zostało tylko 'liźnięte'.
niedziela, 26-02-2012 (08:01)
Andrzej
Nie ma czegoś takiego, jak konkretne rozmieszczenie elementów. Wszystko zależy od przeznaczenia a co za tym idzie ważności elementów. Wiele firm (między innymi Google) przeprowadziło badania dotyczące 'błądzenia' wzroku po stronie, z których wynika, że najważniejsze elementy powinny być w lewym górnym rogu. Ale nie zawsze musi tam być logo firmy. Może w jakimś przypadku jest coś ważniejszego.

Menu może być poziome, pionowe, oba na raz (jeśli jest dużo elementów). W układzie 2-kolumnowym nawigacja może być z lewej strony (zalecane w serwisach firmowych) albo z prawej (np. w blogach). Ale to też nie jest obligatoryjne. To są tylko wskazówki.

Polecam książkę Steve'a Kruga Nie każ mi myśleć. To w zasadzie podstawa dla osób zajmujących się usability. Przy czym tam też są tylko wskazówki a nie 'tak masz robić i koniec' :)
poniedziałek, 02-04-2012 (16:57)
Andrzej
'Nie ma czegoś takiego, jak konkretne rozmieszczenie elementów. '

Dokładnie , każdy ma inne wymagania od strony , jeden chce mieć w tym miejscu menu inny logo , trochę inwencji twórczej :) !
Andrzej świetny artykuł!

Dodaj swój komentarz:

Imię lub nick (obowiązkowe)
E-mail (obowiązkowy - nie będzie publikowany)
Strona WWW

Formatowanie: [b]pogrubienie[/b], [i]kursywa[/i], [u]podkreślenie[/u]

Powiadom mnie o nowych komentarzach do tego postu.

Przepisz kod z obrazka:
kod