Dodał
Andrzej, niedziela, 20-06-2010 (20:48)
Pozycjonowanie to w zasadzie nauka przez całe życie. Coś, co sprawdzało się tok temu, teraz może być nieistotne. I na odwrót. To co kiedyś nie miało znaczenia (lub w ogóle nie istniało), teraz ma duże. Google co jakiś czas zmienia algorytm swojego silnika a my, chcąc niechcąc, musimy się dostosowywać. Plusem tego jest fakt, że pozycjonerzy zawsze będą mieli pracę a niepowodzenia spokojnie mogą zgonić na zmiany w silniku najpopularniejszej wyszukiwarki :)
Tym razem pokuszę się o małe podsumowanie. Być może kiedyś wrócę do tematu, na chwilę obecną jednak zasób darmowej wiedzy już się wyczerpał.
Długa i mozolna praca
Pozycjonowanie to długotrwały proces. Pół roku to minimum. Nie dajcie się więc omamić pozycjonerom, którzy mówią, że wypozycjonują Wam stronę ciągu kilku tygodni. Owszem, to jest możliwe, ale tylko przy pomocy niezbyt legalnych technik. Może się więc zdarzyć, że Wasza strona będzie w pierwszej dziesiątce. Wkrótce jednak google się połapie i dobrze, jeśli skończy się to tylko czasową blokadą lub spadkiem o kilka ekranów niżej. Im pozycjonowanie trwa dłużej tym jest solidniejsze i trudniejsze do zbicia z ustalonego miejsca w hierarchii. Owszem, bywają przypadki, że strona wypozycjonowana przy pomocy niezbyt poprawnych technik utrzymuje się bardzo wysoko (jak to się mówi: "kto nie ryzykuje, ten nie wygrywa"). Niemniej warto się zastanowić, czy takie ryzyko jest opłacalne. Może się to skończyć koniecznością zmiany domeny.
Mit o PageRank
Wielu pozycjonerów podnieca się jeszcze wskaźnikiem PageRank. Wielu też reklamuje swoje usługi jako podnoszące ów wskaźnik. Tymczasem google samo przyznało, że od jakiegoś czasu prawie w ogóle nie uwzględnia PageRank w swoim algorytmie. I to by się zgadzało. Wiele stron o niezbyt wysokim PageRanku stoi wysoko w wynikach wyszukiwania. Przykładem może być mój blog, którego PageRank to 4. Ale mam bardzo dużo wejść z googli, gdzie wyszukiwane frazy są czasami tak abstrakcyjne i nie związane z jego tematyką, że sam się dziwię. Od kilku miesięcy mam np. dużo wejść z fraz związanych z błędem #24 Corela (doczytałem gdzieś w końcu, że to bat na posiadaczy nielegalnych kopii programu), ja zaś o Corelu dawno nie pisałem, bo przestałem go używać.
W sieci można znaleźć skrypty w PHP obliczające PageRank, które można umieścić we własnym serwisie.
Co wpływa na pozycję w wynikach wyszukiwania
- Czas życia strony w sieci. To w sumie oczywiste, że im coś dłużej istnieje tym ma większą wartość. Oczywiście nie jest to warunek wystarczający. Jeśli strona "nie żyje czynnie" wtedy jej istnienie jest niewiele warte. Niemniej łatwiej wypozycjonować stronę (domenę), która ma kilka lat niż założoną przedwczoraj. Można więc poszukać ciekawego adresu na aukcji domen ale trzeba się liczyć ze sporym wydatkiem.
- Aktywność strony. To też wydaje się oczywiste. W serwisie musi się coś dziać. Dlatego swoim klientom zawsze polecam system newsów, nawet jeśli nie bardzo mają o czym pisać. Okresowe zmiany są bardzo pozytywnie odbierane przez wyszukiwarki. A jeszcze lepiej gdy serwis posiada dział artykułów. Nawet dopisywanie jednego miesięcznie dużo daje. Oczywiście im częściej tym lepiej.
- Geolokalizacja strony. W sumie do końca nie rozumiem działania tego parametru. Teoretycznie google na podstawie IP użytkownika na wyższych pozycjach wyświetla serwisy najbliższe mu lokalizacyjnie. Ale nie wiem, czy na podstawie IP serwera czy jakichś słów kluczowych. Inna sprawa, że moje IP czasami wskazuje na drugi koniec Polski, czasami w ogóle nie jest do niczego przypisane. Tu przyznaję, moja wiedza jest nikła.
- Historia googli. O tym, że google śledzi każdego użytkownika, wiedzą chyba wszyscy. Wynikiem tego jest między innymi historia wyszukiwanych stron. Na podstawie tego też jest ustalana kolejność wyników. Sprawdziłem. Wyłączyłem historię i wyniki miałem zupełnie inne. Podobnie jest z posiadaczami konta na gmailu. Zalogowani mają zupełnie inne wyniki niż niezalogowani. Trudno więc o jakąś powtarzalność wyników na różnych komputerach. Kiedyś widziałem ciekawy projekt wizytówki. Ktoś wpisał sobie hasło, które należy wpisać do wyszukiwarki a pierwsza wyświetlona strona właśnie jego. Pomijając fakt, że pozycja tej strony mogła spaść, to nie u wszystkich może być na tym samym miejscu.
Co jeszcze możemy zrobić na stronie?
- Oferuj bezpłatne usługi. Ludzie lubią dostawać różne rzeczy za friko. Mogą to być słowniki, interaktywne kalkulatory, wiadomości, notowania giełdowe czy chociażby interesujące artykuły na blogu (mam nadzieję, że ten jest interesujący). Takie rzeczy generują ruch a zadowoleni użytkownicy sami dodadzą linka u siebie i wrócą później.
- Serwisy społecznościowe. Teraz to w zasadzie norma, że na stronie osadzone są moduły facebooka, twittera, blipa i innych. Dodaj też przyciski umieszczania artykułu na tych serwisach (np. takie, jak te poniżej). Jeśli użytkownik doda stronę do wykopu to już jest lepiej. W przypadku ciekawego artykułu możemy się liczyć z przeciążeniem serwera.
- Nasyć tekst słowami kluczowymi (najlepiej wybolduj je), ale bez przesady. Słowa kluczowe powinny zajmować około 10% treści.
- Przy wyborze słów kluczowych (np. do metatagów keywords) zastosuj metodę tzw. długiego ogona. W dzisiejszych czasach najpopularniejsze frazy są już dawno wyeksploatowane i przebicie się ze swoim serwisem jest niezwykle trudne. Długi ogon to frazy niszowe. Rzadko używane, nietypowe, mało popularne. Ludzie wpisują naprawdę dziwne rzeczy w wyszukiwarce. Wystarczy zobaczyć autouzupełnienie googli po wpisaniu kilku liter. Długi ogon może skierować na naszą stronę naprawdę duży ruch.
Na koniec kilka linków, które mogą zainteresować:
www.domain-pop.com - analizator backlinków
www.smartpagerank.com - obliczanie PageRanku i kilka innych wskaźników np. wartość strony w dolarach
seo-tools.pl - darmowe narzędzia SEO