RSS
Dzisiaj jest sobota, 19 maja 2012

Wacom Intuos 4L - moje spojrzenie

Dodał Andrzej, niedziela, 02-01-2011 (12:50)
Sty
02
Wacom Intuos 4L - moje spojrzenie

Tym, że jakiś czas temu wygrałem tablet w konkursie, już się chwaliłem. Pomyślałem, że teraz jest dobry czas, żeby opisać swoje wrażenia. Zwłaszcza, że tablet przeszedł moje oczekiwania. Nawet biorąc pod uwagę, że nie jestem profesjonalnym ilustratorem a poziom moich prac można zobaczyć chociażby na digarcie.

Żeby nie było niejasności, nikt mi nie zapłacił za recenzję. Opinia wyrażona poniżej jest całkowicie i subiektywnie moja. I nie każdy mu się z nią zgadzać. Profesjonaliści mogą mieć odmienne zdanie :)

 

Trochę o parametrach

Tablet jest najnowszym z serii Intuosów oznaczony numerkiem "4". Jego wielkość to "L" czyli A4, ale w wersji wide czyli nawet trochę większy. Plusem jest duża powierzchnia robocza, minusem - zajmuje dużo miejsca. Ale to już raczej wina mojego niewielkiego biurka :)

Intuos 4L

W komplecie było oczywiście piórko, podstawka i zestaw kilku różnych wkładów. Ja tam różnicy między nimi wielkiej nie czuję, ale w końcu jestem tylko amatorem. Z czasem może docenię ich różnorodność w zależności od rodzaju pracy. Piórko jest zaje... bardzo precyzyjne. Poza 2048 stopniom nacisku, reaguje także na kierunek i stopień nachylenia (oczywiście nie każdy program to wykorzysta). Tablet posiada także przyciski ExpressKey i Touch Ring - wszystko oczywiście programowalne globalnie lub indywidualnie dla każdego programu. Rozbudowany sterownik o to zadba.

Co do przycisków, to tutaj jestem raczej do nich nieprzychylny. Jakoś mi nie bardzo podchodzą (może kwestia przyzwyczajenia) i jest ich zwyczajnie za mało. Preferuję pracę na klawiaturze, więc większość narzędzi włączam poprzez skróty. Tak więc jedna ręka i tak jest cały czas na klawiaturze. Touch Ring jest fajny, ale już przełącznik do zmiany jest funkcji już nie koniecznie. A raczej sterownik go obsługujący. Po pierwsze są tylko 4 funkcje (co za problem, żeby zrobić dowolnie wydłużaną listę?) a po drugie po zmianie funkcji jeszcze przez jakiś czas wyświetlana jest na ekranie ramka z listą funkcji. Jak się szybko pracuje, to odczekanie sekundy czy dwóch strasznie wkurza. Koniec końców Touch Ring ustawiam na obracanie obszaru roboczego, co rozpoznaje tylko jedna używana przeze mnie aplikacja, ale o tym później.

 

Miałem kiedyś Bamboo...

...wydawało mi się, że to dobry tablet (np. w porównaniu z Volito). Do retuszowania zdjęć jest idealny, zresztą i tak cały czas go używam (widać go na zdjęciu), bo Intuosa chowam do pudełka. Ale rysowanie nim było koszmarne, malutka powierzchnia, zbyt śliska (chociaż w porównaniu z Volito wydawała się szczytem chropowatości), trudno było utrafić piórkiem w pożądane miejsce. Ale koszmarne rysunki zrzucałem na brak umiejętności rysowania. Teraz okazuje się, że rysować jednak trochę umiem. Za to dla odmiany mocno namacham się ręką, bo A4 to jednak spora powierzchnia.

Andy przy tablecie

Oba tablety są jednak zupełnie niekompatybilne (chociaż jednego producenta). Żaden nie rozpoznaje piórka swojego "brata". No i bardziej rozbudowany sterownik Intuosa nie widzi Bamboo. Mam więc zainstalowane oba i do prostych prac wciąż używam mniejszego tabletu, bo cały czas jest pod ręką.

 

Trochę o programach

Z racji zawodu podstawowym programem jest oczywiście Photoshop. Ten jednak nie obsługuje wszystkich możliwości, bo używany przeze mnie pakiet (CS3) jest dosyć leciwy. O obracaniu obszaru roboczego mogę więc zapomnieć. No i pędzle też nie są takie, jak w programach typowo malarskich. Ale jako że ja malarzem nie jestem, więc nie powinienem marudzić. Wkurza mnie jednak pewne zachowanie PS, które zauważyłem także z innymi tabletami, z którymi przyszło mi pracować. Mianowicie czasami zdarza się, że program nie rozpoznaje dodatkowych cech piórka jak np. siła nacisku i zawsze rysuje z maksymalną siłą. Jedynym wyjściem jest ponowne uruchomienie programu, co zazwyczaj pomaga.

Drugim, rzadziej używanym programem, jest ArtRage, który dostałem razem z Bamboo. Bardzo nietypowy, chociaż ładnie "narysowany" program. Ma bardziej naturalne podłożą (różne rodzaje papieru) i narzędzia do malowania. Jakoś jednak nigdy nie mogłem się do niego przekonać, więc używam raczej sporadycznie. Może dlatego, że służy on tylko do malowania a ja często używam też narzędzi, które posiada PS np. filtry, maski, wektory, tekst...

Ostatnim programem (ten dostałem z Intuosem a raczej pobrałem po zarejestrowaniu tabletu na stronie producenta) jest Corel Painter SketchPad. Bardzo fajny szkicownik. Jego plusem jest, jak sama nazwa wskazuje, utworzenie szkicownika z dowolną ilością kartek. Można więc w ramacj jednego projektu utworzyć książeczkę czy komiks. Jego narzędzia dobrze wykorzystują wszystkie możliwości piórka, ale nie udało mi się zmusić go do obracania obszaru roboczego przy pomocy Touch Ringu. Do minusów muszę też zaliczyć marną obsługę warstw (nie udało mi się np. zmienić ich kolejności) oraz dziwne palety z narzędziami (ja osobiście cenię sobie pod tym względem prostotę Photoshopa). Nie używam go więc.

Czy umiem rysować?
Obiektywnie rzecz biorąc oczywiście daleko mi do wymiataczy digipaintowych, ale subiektywnie muszę stwierdzić, że idzie mi coraz lepiej. I to, czego nie mogłem zrobić na Bamboo, na Intuosie nie sprawia mi większych problemów.

Roboty Steampunk


czytano: 839, komentarzy: 2, kategorie: ogólne


Komentarze (2)

Norbert
niedziela, 09-01-2011 (16:28)
Świetna grafika. Jak zrozumiałem zrobiona wyłącznie za pomocą tego tabletu.
Mimo, że wątpisz, masz jednak talent.
niedziela, 09-01-2011 (16:53)
Andrzej
Dzięki.
Tak. Grafa zrobiona na tym tablecie.
Czy talent? Myślę, że więcej samozaparcia, żeby dłubać. Gdybym miał talent, już dawno mój poziom byłby o wiele wyższy. Ale dzięki :)

Dodaj swój komentarz:

Imię lub nick (obowiązkowe)
E-mail (obowiązkowy - nie będzie publikowany)
Strona WWW

Formatowanie: [b]pogrubienie[/b], [i]kursywa[/i], [u]podkreślenie[/u]

Powiadom mnie o nowych komentarzach do tego postu.

Przepisz kod z obrazka:
kod