RSS
Dzisiaj jest sobota, 19 maja 2012

Nie taki freelancer jakim go malują

Dodał Andrzej, niedziela, 13-02-2011 (15:17)
Lut
13
Nie taki freelancer jakim go malują

Jest mnie coraz więcej (aż się boję otworzyć lodówkę). Udzielam się tu i ówdzie - tym razem padło na Computer Arts. W zasadzie to chciałem się tylko pochwalić artykułem (przewrotnie nazwanym opinią) o tytule jak wyżej.

Rozpędziłem się z pisaniem tego artykułu, że dokładnie wypełnił dwie strony, że już nie starczyło miejsca na moje grafiki. Przy następnej okazji (jeśli redakcja będzie zainteresowana), postaram się napisać nieco mniej :)

O samym artykule można podyskutować tutaj: www.facebook.com/pages/Computer-Arts-Polska/129305876168

Jestem ciekaw Waszych opinii, czy zgadzacie się z tym co napisałem, czy wręcz przeciwnie.


czytano: 682, komentarzy: 10, kategorie: ogólne, na luzie


Komentarze (10)

kala
piątek, 18-02-2011 (22:29)
Przeczytałam z zaciekawieniem i muszę przyznać, że w pełni się z Panem zgadzam. Takie właśnie jest życie freelancera.
Dzięki za wspomnienie o studencikach-projektancikach robiących niezłe zamieszanie i rażących poziomem.
Nie wiem tylko co zrobimy z tymi dodatkowymi kilogramami? Może jednak biuro na mieście:-))
Kto jeszcze nie przeczytał tego artykułu, niech szybko to zrobi :-)
sobota, 19-02-2011 (07:44)
Andrzej
Biuro dla jednej osoby odpada - zbyt duże koszty. Już faktycznie lepszy jakiś coworking. Tylko w mojej branży to średnio trafiony pomysł. Potrzebuję mocnej maszyny z dużym monitorem (laptopy raczej odpadają chyba że za duuużą kasę), często korzystam z tabletu i innych dodatków. Trudno z czymś takim biegać do biura. Myślę, że najlepszym rozwiązaniem byłaby dyscyplina i regularne odchodzenie od kompa dla ćwiczeń i codzienne spacery/jogging/jazda na rowerze.
piątek, 04-03-2011 (14:39)
Andrzej
aj, przegapiłem ... zaraz nadrobię. a swoją drogą to też fajnie popisać i poczytać siebie - gratulacyje.
piątek, 04-03-2011 (15:51)
Andrzej
A dziękować, dziękować :)
Co ciekawe, pisząc artykuł byłem przekonany, że wywołam małą wojnę, bo z wypowiedzi na różnych grupach czy blogach (także Twoim) wnioskowałem, że freelancerstwo w Polsce jest nieco inne (głównie mam na myśli specjalizację, poziom itp.) A tymczasem okazuje się, że trafiłem w sedno i dostałem sporo maili potwierdzających mój punkt widzenia.

P.S.
W przygotowaniu kolejny tekst :)
sobota, 05-03-2011 (13:15)
Andrzej
Ja tez chce :D
sobota, 05-03-2011 (13:22)
Andrzej
Emm...
Ale co konkretnie chcesz?
Być wszechstronnym freelancerem, kolejny artykuł, czy pisać do CA?
poniedziałek, 07-03-2011 (20:17)
Andrzej
Pisac :) grafoman ci ze mnie niecny :D
poniedziałek, 07-03-2011 (20:26)
Andrzej
No to pisz :)
Skoro ja mogę, to Ty tym bardziej. Zwłaszcza że masz renomę, na którą ja dopiero pracuję.
Dżef
środa, 13-07-2011 (00:00)
Andrzej
Byłem ciekaw jak stoicie z rozliczeniami z klientami. Gość ostatnio mi na gg mówił coś że zlecenia można ubezpieczać nawet jeśli nie mają umowy na piśmie. Wie ktoś cos o tym? Pozdro:)
środa, 13-07-2011 (07:22)
Andrzej
O ubezpieczeniach nie słyszałem, ale skoro można ubezpieczyć wszystko to zlecenie pewnie też. Tylko pytanie, od jakiej kwoty opłaca się ubezpieczać zlecenie?

Dodaj swój komentarz:

Imię lub nick (obowiązkowe)
E-mail (obowiązkowy - nie będzie publikowany)
Strona WWW

Formatowanie: [b]pogrubienie[/b], [i]kursywa[/i], [u]podkreślenie[/u]

Powiadom mnie o nowych komentarzach do tego postu.

Przepisz kod z obrazka:
kod