RSS
Dzisiaj jest sobota, 19 maja 2012

Symulowanie HDR na zdjęciach

Dodał Andrzej, czwartek, 28-07-2011 (20:27)
Lip
28
Symulowanie HDR na zdjęciach

HDRI (High Dynamic Range Image) oznacza zdjęcia o wysokim zakresie tonalnym. W rzeczywistości to taka trochę ściema, bo zdjęcie finalne ma normalny zakres tonalny, ale za to wygląda efektownie.

Prawdziwe zdjęcia HDR miałyby 32 bity na kanał i nie dałoby się ich wyświetlić na zwykłym monitorze. Zdjęcia takie znajdują zastosowanie w grafice 3D jako np. tekstura otoczenia, gdzie punkty powyżej pewnego zakresu po prostu świecą - taka bitmapa stanowi więc źródło światła w scenie. Ale nie o tym chciałem.

W fotografii cyfrowej terminem tym określa się zdjęcie złożone z kilku (co najmniej 3) zdjęć źródłowych naświetlane z różną wartością ekspozycji (Exposure Value) w specjalnych programach lub pluginach Photoshopa. Dzięki temu nie ma przepaleń ani niedoświetleń i widać szczegóły w jasnych i ciemnych miejscach zdjęcia. Efekt jest bardzo malarski, a często wręcz niesamowity. Niemniej docelowe zdjęcie nie ma podwyższonego zakresu tonalnego.

Jednak do wykonania efektu HDR wcale nie potrzeba wielu zdjęć. Jeśli scena nie jest zbyt kontrastowa i dało się zrobić jedno zdjęcie, które posiada szczegóły w światłach i cieniach, to w zupełności ono wystarczy. Warunkiem jest jednak zrobienie zdjęcia w trybie RAW, żeby nie utracić tych szczegółów podczas kompresji JPG. Ponadto RAW można też wywołać z różnymi wartościami ekspozycji, dzięki czemu możemy przygotować sobie kilka zdjęć źródłowych. Ale od biedy wystarczy też jedno.

Do roboty

Otwieramy zdjęcie w Photoshopie i tworzymy zaznaczenie na podstawie jasności zdjęcia (shift+ctrl+alt+tylda). Teraz tworzymy warstwę dopasowanie z poziomami (z zaznaczenia automatycznie utworzy się maska). Warstwę dopasowania duplikujemy i robimy inwersję maski (ctrl+I). Teraz jedna warstwa będzie służyła do przyciemniania jasnych zdjęć, zaś druga do rozjaśniania ciemnych.

Zdjęcie źródłowe

Teraz możemy pobawić się poziomami na warstwach dopasowania. Dokładność na tym etapie nie ma znaczenia.

Levels

Forma przejściowa

Przy pomocy poziomów mocno zwiększamy kontrast masek i następnie filtrem Gaussian Blur rozmywamy te maski. Wielkość promienia filtra zależy od wielkości zdjęcia. Dla 15Mpx jest to około 40-60px. Wszystkie te czynności wykonujemy "na oko", bo bardzo zależą od rodzaju zdjęcia i nie ma to konkretnego przepisu.

Warstwy dopasowania

Jeśli trzeba to maski rozmywamy bardziej, możemy też dokładniej już pokombinować z poziomami.

Zdjęcie finalne

Jeśli trzeba, to tworzymy dodatkową warstwę dopasowania z poziomami lub krzywymi i dopracowujemy ostateczny zakres tonalny zdjęcia - zazwyczaj trzeba nieco zwiększyć kontast, który przy naszych działaniach nieco zmalał.

I tyle :)

Niestety przy zdjęciach gorszej jakości może wyleźć brzydki szum. Dlatego tak ważny jest RAW. Możemy też zamiast warstw dopasowania użyć zdjęć wywoływanych z różnymi wartościami ekspozycji. A cały proces najlepiej przeprowadzić w trybie 16-bitowym, ale to już raczej oczywisty szczegół :)


czytano: 396, komentarzy: 10, kategorie: fotografia, Photoshop, tutoriale


Komentarze (10)

jzzz
wtorek, 02-08-2011 (00:39)
ach ten nieszczęsny photo sklep,
z moich doświadczeń, wywołuje rawy nie używając narzędzi adobe.

ciekaw czy Autor generuje hdri na podstawie jednej ekspozycji czy też wielu.
wtorek, 02-08-2011 (07:37)
Andrzej
Oczywiście, że są lepsze programy do wywoływania niż CameraRaw, ale są płatne. A darmowy RawTherapee jeszcze nie bardzo się nadaje do użytku. Zachwalany przez wszystkich Lightroom też jest Adobe. A czego Ty używasz? Jeśli dobre i tanie i rusza rawy Canona to chętnie wypróbuję :)

Jak już pisałem, HDR można zrobić z jednego zdjęcia lub kilku albo kilku wywołań jednego RAWa. Oczywiście najlepiej z kilku ale czasami nie ma takiej możliwości po prostu. Jeśli więc mamy zdjęcie całkiem przepalone lub niedoświetlone to nic nie poradzimy. Ale fotkę mieszczącą się w zakresie tonalnym aparatu tylko mocno kontrastową możemy w ten sposób uratować. Powyższe zdjęcia pochodzą z marnej jakości JPGa. Jak widać przepalonych miejsc nie uratowałem, ale za to zyskałem więcej szczegółów w ciemnych miejscach.
jzzz
wtorek, 02-08-2011 (08:36)
Andrzej
hdri uzyskuje w photomatrixie http://hdrsoft.com/
a rawy wywołuję z phase one http://www.phaseone.com/

owszem obie aplikacje są płatne, nie wiem czy przy obecnym pakiecie adobe (5.5) moga konkurować lecz zwróć uwagę na cenę

pakiet adobe do normalnej pracy - masters kosztuje jakieś kosmiczne pieniądze - co wymaga kosmicznej maszyny tylko po to aby mieć najnowszego adobe raw?

pozdrawiam,
jzzz
wtorek, 02-08-2011 (08:50)
Andrzej
Photomatixa znam, jest chyba jednym z najlepszych (jeśli nie najlepszym) softem do HDR. Ale celem powyższego tutoriala było pokazanie, że HDR można też zrobić ręcznie. Nie koniecznie lepiej, na pewno dużo wolniej, ale można :) W zasadzie jedyną zaletą jest kontrola nad każdym fragmentem obrazu - w razie potrzeby możesz sobie kawałek maski namalować ręcznie. Poza tym często poza wyżej opisanymi krokami czasami dodaję jeszcze wiele innych dodatkowych warstw zanim ostatecznie spłaszczę zdjęcie. Więc ta metoda jest dobra dla tych co mają czas i lubią poeksperymentować.

Phaseone jest super, ale płatny. Oczywiście dla kogoś, kto w tym siedzi profesjonalnie, taki wydatek wlicza się w koszty. Ale ja fotografią zajmuję się na własne potrzeby, więc kasę wolę wydać na bardziej potrzebne rzeczy :)

Używam pakietu CS3 design premium, więc dosyć leciwego już. Dla mnie wystarcza.
jzzz
wtorek, 02-08-2011 (08:55)
Andrzej
Leciwy, nie leciwy,
jeśli ktoś zna swoje narzędzie to i będzie działać na starym ps 7.0

to ja mam okazję używać także CS3 tyle że w wersji masters, jeśli chodzi o oba pakiety to przy CS3 te różnice nie są tak powalające (mam na myśli tylko ps-a)

dlatego jest dla mnie korzystniej nabyć phase one, niż nabywać nowy pakiet adobe.


pozdrawiam,
jzzz
wtorek, 02-08-2011 (09:03)
Andrzej
Akurat w PS nie ma żadnych różnic między Masters a Premium - w obu jest ten sam PS extended. W wersji Standard jest gorszy PS. Masters ma po prostu więcej programów w pakiecie, ale do mojej działalności i tak niepotrzebne.

Ja na CS3 zdecydowałem się świadomie i szukałem ponad pół roku zanim znalazłem z drugiej ręki. Na CS4 pracowałem w agencji i bardzo mi się nie spodobał właśnie Photoshop.

Jeśli więcej siedziałbym w fotografii to prawdopodobnie rozważałbym kupno Phaseone lub Lightroom.
jzzz
wtorek, 02-08-2011 (12:54)
Andrzej
co do zakupów z drugiej ręki, hamuje mnie licencja,
która jasno określa że posiadacz licencji nie jest dysponentem, a to znaczy nic innego jak brak możliwości odsprzedawania licencji osobom trzecim.

co nie znaczy że nie ma innych form nabywania licencji.
Sądziłem że w pakiecie Premium jest PS standard.

jestem ciekaw jak by wyglądała sprawa jeśli skrzyknęło by się np. w polsce 50 zainteresowanych osób i zakupiło pakiet licencyjny na 50 stanowisk.
wiem że jest to o tyle korzystne że cena jest dużo korzystniejsza.

jedynie co pozostaje znalezienie odpowiedniej grupy ludzi...
wtorek, 02-08-2011 (17:12)
Andrzej
Ja nie miałem problemów z kupnem używanej, przeniesieniem licencji i aktywacją. Nawet podatki sobie odliczyłem.

Co do pakietu licencyjnego na 50 stanowisk, to nie wiem, czy to nie musi odbywać się w ramach jednej firmy. Bo to nie jest 50 licencji (i każdy ma własną) tylko jedna. I ktoś będzie ją miał fizycznie. A nigdy nie wiadomo, do kogo przyjdzie kontrola.
jzzz
wtorek, 02-08-2011 (17:22)
Andrzej
Wiesz,
nie ma problemu z kupnem,
chodzi o to że licencja nie dopuszcza do takiej sytuacji - po prostu nie licencję masz na używanie konkretnego produktu, a nie na sprzedaż,

bo właściwie to co kupiłeś? co to znaczy przeniesienie licencji?

jestem ciekawy jak wygląda roszczenie konkretnie w tym wypadku, nabyłeś licencje w sposób nielegalny z punktu widzenia umowy licencyjnej,



zastanawia mnie jeśli ktoś sprzedaje to wystawia fakturę vat?
generalnie skarbówka niedpouszcza do odliczenia cegoś co już jest odliczone?
wtorek, 02-08-2011 (17:28)
Andrzej
Nie pamiętam dokładnie jak to było ale mnie więcej tak:
- pewna firma ogłosiła upadłość i zwinęła manatki
- jest gość, który legalnie skupuje taki soft i sprzedaje dalej - pełen legal, dezaktywacja, przeniesienie licencji itp. Wystawia nawet FV
- ja kupiłem, dostałem nowy numer usera Adobe (czy jak to się tam nazywa), zainstalowałem, i buba - problem z aktywacją - okazało się, że jednak kopia nie była dezaktywowana
- zadzwoniłem do Adobe (w wigilię!!!), podałem numer, gość potwierdził i od ręki dezaktywował kopię zdalnie, chwile potem soft już mi działał

Tak więc musiał być legal, skoro Adobe nie robiło problemów. Inna sprawa, że trochę nerwów i strachu mnie to kosztowało.

Tyle było z mojej strony. Ale co się działo pomiędzy - nie mam pojęcia.

Dodaj swój komentarz:

Imię lub nick (obowiązkowe)
E-mail (obowiązkowy - nie będzie publikowany)
Strona WWW

Formatowanie: [b]pogrubienie[/b], [i]kursywa[/i], [u]podkreślenie[/u]

Powiadom mnie o nowych komentarzach do tego postu.

Przepisz kod z obrazka:
kod