
Chociaż wszystko możemy narysować w Photoshopie lub wykreślić w Illustratorze to są jednak programy, w których niektóre rzeczy można zrobić łatwiej i o wiele szybciej.
Mam tu na myśli wszelkiego rodzaju abstrakcje, gdzie istotny jest pewien element losowości, oczywiście w określonych przez nas granicach. Warunki te do pewnego stopnia spełniał opisywany już tutaj Alchemy. Livebrush posiada jednak o wiele więcej ustawień przy pomocy których możemy stworzyć nieskończoną ilość narzędzi. A potem przy pomocy kilku pociągnięć piórka mamy niemal gotową grafikę.
Dostępne są dwie wersje programy - darmowa (bardzo okrojona) i płatna $10, która zawiera bardzo bogatą bibliotekę stylów i obiektów. Wypróbowałem oczywiście wersję darmową ale zastanawiam się poważnie nad zakupem rozszerzonej.
Nikt mi nie płaci za reklamę, więc namawiać nie będę. Myślę, że warto pobawić się trochę wersją darmową i samemu podjąć decyzję. Illustratora na pewno nie zastąpi, ale jako niedrogi dodatek może się nadać.