RSS
Dzisiaj jest sobota, 19 maja 2012

Livebrush dla artystów czy do zabawy?

Dodał Andrzej, środa, 07-09-2011 (12:09)
Wrz
07
Livebrush dla artystów czy do zabawy?

Chociaż wszystko możemy narysować w Photoshopie lub wykreślić w Illustratorze to są jednak programy, w których niektóre rzeczy można zrobić łatwiej i o wiele szybciej.

Mam tu na myśli wszelkiego rodzaju abstrakcje, gdzie istotny jest pewien element losowości, oczywiście w określonych przez nas granicach. Warunki te do pewnego stopnia spełniał opisywany już tutaj Alchemy. Livebrush posiada jednak o wiele więcej ustawień przy pomocy których możemy stworzyć nieskończoną ilość narzędzi. A potem przy pomocy kilku pociągnięć piórka mamy niemal gotową grafikę.

Dostępne są dwie wersje programy - darmowa (bardzo okrojona) i płatna $10, która zawiera bardzo bogatą bibliotekę stylów i obiektów. Wypróbowałem oczywiście wersję darmową ale zastanawiam się poważnie nad zakupem rozszerzonej.

Co ciekawego posiada program?

  • Każdy obiekt jest rysowany na osobnej warstwie, którą można przesuwać, zmieniać poziom krycia i tryb mieszania (chociaż brakuje mi kilku, np. overlay).
  • Można pracować na warstwach wektorowych i rastrowych (standardowo każdy nowy plik otrzymuje teksturę papieru).
  • Sporo predefiniowanych pędzli (tutaj nazwanych stylami), w wersji płatnej jest ich podobno ponad 100. Każdy styl ma całą masę ustawień - jest z czym eksperymentować.
  • Eksport do plików rastrowych (na razie tylko PNG) i wektorowych (SVG). Ten ostatni działa jednak tylko w wersji płatnej. Generalnie póki co jest to najsłabsze ogniwo programu, bo podczas eksportu całego obrazka do PNG robi się sieczka. Dopiero po zaznaczeniu wszystkich warstw i wybraniu opcji eksportu warstw jest OK.
  • Dla mnie największą wadą jest to, że aplikacja została napisana w środowisku AIR. Może i jest to łatwiejsze dla programisty, ale strasznie wpływa na szybkość działania. Osobiście uważam, że tego typu programy powinny być pisane w językach niższego poziomu a przynajmniej w pełni kompilowanych do kodu natywnego dla danej maszyny.

Czy warto?

Nikt mi nie płaci za reklamę, więc namawiać nie będę. Myślę, że warto pobawić się trochę wersją darmową i samemu podjąć decyzję. Illustratora na pewno nie zastąpi, ale jako niedrogi dodatek może się nadać.

www.livebrush.com


czytano: 334, komentarzy: 2, kategorie: programy


Komentarze (2)

krisan
piątek, 16-09-2011 (22:03)
Skusiłem się i zainstalowałem wersję darmową.... przeleciałem po opcjach i poklikałem i .... szkoda czasu na ten program :)
sobota, 17-09-2011 (07:42)
Andrzej
O! To ciekawe. A możesz to jakoś uzasadnić?
Bo mi się spodobał. Owszem, wszystkiego w nim nie zrobisz (to nie Illustrator), ale do zrobienia szybkiego abstrakcyjnego tła jest IMO świetny.
A może znasz jakąś lepszą alternatywę? Chętnie poznam.

Dodaj swój komentarz:

Imię lub nick (obowiązkowe)
E-mail (obowiązkowy - nie będzie publikowany)
Strona WWW

Formatowanie: [b]pogrubienie[/b], [i]kursywa[/i], [u]podkreślenie[/u]

Powiadom mnie o nowych komentarzach do tego postu.

Przepisz kod z obrazka:
kod