RSS
Dzisiaj jest sobota, 19 maja 2012

Próbuję sił w ilustracjach

Dodał Andrzej, poniedziałek, 10-10-2011 (19:32)
Paź
10
Próbuję sił w ilustracjach

Rysowaniem i grafiką interesowałem się od zawsze. Jak każdy dzieciak chyba, zamalowałem całą stertę kartek i dorysowywałem wąsy każdej osobie na zdjęciach w gazecie. Potem trochę mi przeszło i zamiast szkół plastycznych ukończyłem technikum i politechnikę. Od jakiegoś roku jednak znowu męczę ołówek i tablet ze skutkami różnymi.

Nie mam jeszcze konkretnego i rozpoznawalnego stylu. Inspiruję się różnymi artystami, próbując ich naśladować, co wychodzi mi marnie. Ale może to i lepiej, bo dzięki temu klaruje się coś własnego a nie kalka czyichś dokonań. Jako że nie mam wykształcenia plastycznego, nie umiem tak naprawdę rysować, dlatego najlepiej się czuję w abstrakcjach, gdzie wszystkie chwyty są dozwolone a ewentualne błędy perspektywy czy cieniowania mogę uzasadnić, że "tak ma być". Smaruję więc na kawałku papieru dziwne kształty, skanuję je, a potem kombinuję, co z tego może wyjść. Podczas malowania bardzo pomaga mi Green-Up ;)

Kubeczek

Kubeczek

Najpierw było kilka plam, potem kilka filtrów Photoshopa, w końcu dodanie tekstury płótna. Kształty, coś mi przypominały, więc zacząłem je rozwijać. Ostatecznie dodałem trochę rys, żeby uzyskać efekt starego zdjęcia. Wielkim zaskoczeniem było to, że spodobało się jednemu z moich klientów, który zamówił u mnie wydruk tej pracy na płótnie. Fajnie :)

Dachowiec

Dachowiec

Nie jest tajemnicą, że bardzo lubię koty (sam mam dwie charakterne kotki). Jedna z plam na tym obrazku przypominała kota, więc go narysowałem. Wtedy jeszcze nie umiałem rysować oczu, więc to dziwne jajo z prawej strony wygląda... jak wygląda. I pewnie dlatego kot taki zdziwiony.

Pogrom Grzeszników

Pogrom grzeszników

Pierwsza praca, do której się solidnie przyłożyłem i zanim szkic rzuciłem na skaner, obrysowałem go cienkopisem. Tą grafiką zacząłem swoją "piekielną" serię wizji. Niektórzy się tu doszukują jakichś podświadomych przekazów. Ale to zbyteczne. Po prostu lubię organiczne kształty.

Ognie Piekielne

Ognie piekielne

Narysowałem to z myślę o okładce jednego z magazynów, ale nie projekt nie przeszedł, że niby za dużo drobnicy zamiast jednego dużego przewodniego tematu. Nie szkodzi. Zawsze to podszkolony warsztat. To była moja ostatnia grafika "płaska".

Wesołe Piekiełko

Wesołe piekiełko

A to dla odmiany jedna z pierwszych prac, gdzie zacząłem cieniować moje stworki, żeby uzyskać głębię. Znane kształty są coraz bardziej dopracowywane, chyba zaczynam je czuć. Rysowałem to kilka tygodni w wolnych chwilach (czyli w sobotę wieczorem i w niedzielę rano) dla oddechu od projektów komercyjnych.

Za swoje Grzechy

Za swoje grzechy

I znowu piekło. Nie żeby tematyka mnie pociągała, ale te stwory chyba tylko tam się nadają. W każdym razie nie chciałbym ich spotkać osobiście. Zaszalałem też z wielkością - tą grafikę można wydrukować (jeśli ktoś jest zainteresowany) w formacie A2 albo nawet A1 (ale z mniejszą rozdzielczością).

Więcej moich prac (niekoniecznie lepszych, ale z czasem takie będą) jest na www.ad3.eu.

Niektóre z ilustracji ukazały się także w galerii Computer Arts (na razie tylko internetowej, ale może kiedyś...).


czytano: 407, komentarzy: 11, kategorie: Photoshop, projekty


Komentarze (11)

Leszek
wtorek, 11-10-2011 (00:32)
kurde, super się to twoje 'piekielko' rozwija!
A tak w ogóle to znasz?:
http://www.surrealizm.ovh.org/tomasz_setowski/index1.html
wtorek, 11-10-2011 (06:58)
Andrzej
Dzięki :)
W przygotowaniu jest kolejne a w dalszych planach wersje analogowe (malarskie). Tylko muszę znaleźć trochę zbędnych funduszy na płótna, farby i czas na opanowanie tego.

Prace Tomka są świetne, chociaż w nieco innych klimatach. U niego poszczególne elementy są jednak prawdziwe (jak u Dalego) a ja zwykłej twarzy nie umiem narysować :)
kris
wtorek, 11-10-2011 (08:44)
Andrzej
Powiem Ci Andrzej że Twoje prace są coraz lepsze.. podobają mi się. Sam nie mam odwagi się zabrać za tego typu rysowanie.. i pewnie czasu, ale chyba wreszcie się skusze.. może mi też coś wyjdzie :)
wtorek, 11-10-2011 (09:02)
Andrzej
Dzięki.
Ale do czego tu potrzebna odwaga? Rysujesz i albo Ci wychodzi albo nie. Odwaga (albo głupota i arogancja) jest potrzebna, żeby swoje prace prezentować. Co niniejszym uczyniłem i od cały czas mam dylemat, czy to na pewno była odwaga ;)
Leszek
wtorek, 11-10-2011 (11:14)
Andrzej
zdecydowanie warto było pokazać, naprawdę wygląda to już ciekawie, widać również wyraźnie postęp.
Pomysł z płótnem jak najbardziej słuszny, daj znać jak będzie na sprzedaż;)
wtorek, 11-10-2011 (11:22)
Andrzej
Generalnie na sprzedaż jest wszystko, kwestia wydrukowania na nim :)
A jeśli chodzi o całkiem analogowe prace to oczywiście nie omieszkam się pochwalić... ale jeszcze trochę wody w kranie upłynie zanim do tego dojdzie...
wtorek, 11-10-2011 (20:48)
Andrzej
Ja jestem pod wielkim wrażeniem Twoim prac. U mnie nigdy nie było czasu popróbować tego 'na serio' i zazdroszczę : )
Adam Majchrzak http://warstwy.com
czwartek, 13-10-2011 (11:13)
Andrzej
Coraz bardziej mnie zaskakujesz. W sumie to reprezentujesz styl, na który osobiście od jakiegoś czasu choruję. Uwielbiam te 'paluchy'. Prace śmiało nadają się też jako grafiki użytkowe np. na t-shirt dla młodzieży, gdyby tylko rozluźnić ilość elementów graficznych, dopasować tło, dodać trochę typo.

I co ważne, prace są nazwane. No no. :)
czwartek, 13-10-2011 (11:32)
Andrzej
@Miłosz - nie zazdrość tylko rysuj. Ja też nie mam czasu, ale każdą wolną chwilę na to przeznaczam. I zaczyna się to opłacać :)

@Adam - mi też się podoba kierunek, w którym zmierzam, ale to jeszcze nie jest to, co mi tak naprawdę pasuje. Cały czas czegoś mi brakuje, ale liczę, że w końcu w to utrafię. Zresztą za miesiąc zaprezentuję komplet prac na konkurs Fotolii.

Co do t-shirtów to cały czas mam to w planach (jeszcze zanim zacząłem rysować, już zaplanowałem sklep z t-shirtami), ale chcę najpierw dopracować styl. No i potem go uprościć, bo taka sieczka na t-shirtach nie wyjdzie dobrze. Mam nadzieję już w przyszłym roku ruszyć z czymś takim.

Nawet nie wiesz, jak trudno nazwać kolejną pracę, która w zasadzie jest bardzo podobna do poprzedniej. Niedługo mi się pomysły skończą i będę nazywać jak JMJarre swoje utwory: Piekło 1, Piekło 2...
Leszek
piątek, 14-10-2011 (22:17)
Andrzej
do frugo uderzaj.. serio.
sobota, 15-10-2011 (07:21)
Andrzej
O uderzaniu myślę, ale chcę jeszcze dopracować warsztat. Na razie kompletuję firmy, którym mój styl może 'podejść'. No i muszę wybrnąć z bieżących zleceń, których póki co mam sporo. I w sumie dobrze :)

Dodaj swój komentarz:

Imię lub nick (obowiązkowe)
E-mail (obowiązkowy - nie będzie publikowany)
Strona WWW

Formatowanie: [b]pogrubienie[/b], [i]kursywa[/i], [u]podkreślenie[/u]

Powiadom mnie o nowych komentarzach do tego postu.

Przepisz kod z obrazka:
kod