
Cztery tygodnie minęły, cztery prace wysłane, jedna nagroda zdobyta.
Co tu dużo pisać. Rysowało się fajnie, chociaż czas mnie nie rozpieszczał, tyle co w weekendowe wieczory podłubałem. Szału więc nie ma. No ale zabawa się skończyła, wróciła szara rzeczywistość (w każdym razie na dworze). Poniżej więc podsumowanie mojego uczestnictwa.



