RSS
Dzisiaj jest sobota, 19 maja 2012

Ratunek i kompresja

Dodał Andrzej, piątek, 15-05-2009 (08:15)
Maj
15
Ratunek i kompresja

Praca z InDesignem jest bardzo komfortowa. Pliki otwierają się nadzwyczaj szybko (np. w porównaniu z Illustratorem, nie wspominając o Corelu), szybko też są zapisywane. Ale cały czas puchną, bez względu na to czy dodajemy obiekty czy usuwamy. Przybywa styli, próbek kolorów i wielu innych danych, które z czasem przestają być potrzebne. Po co więc mają zajmować miejsce w pliku?

odchudzanie

Nieużywanych próbek i styli (znakowych i akapitowych) pozbywamy się szybko dzięki opcji "zaznacza nieużywane..." w odpowiednich paletach. Niepotrzebne podlinkowane obiekty kasujemy. A zapisany plik wciąż jest wielki. To dlatego, że InDesign zapisuje zmiany a nie zawartość całego dokumentu. Dzięki temu mamy szybkość.

Są jednak tacy (jak ja), którzy nie lubią mieć wielkich plików z ogromnym NIC w środku. Fakt, dyski są duże a płyty DVD tanie. Jednak, gdy mam możliwość mieć mniej śmieci niż więcej, wybieram mniej. Można zapisać plik pod inną nazwą i jest super. Można też...

eksportować do INX

InDesign Interchange to taki fajny format, który zawiera samą esencję danych. A ponadto to zwykły plik tekstowy zawierające dane w formacie XML. W takim pliku nie ma podglądów grafik i wielu innych niepotrzebnych danych, które bez problemu można odświeżyć wczytując plik z powrotem do programu. Często przy okazji znikają różne błędy i bolączki, których w inny sposób nie da się usunąć np. uszkodzone linki do obiektów, które już dawno nie istnieją. Co bardziej zaawansowani mogą plik INX otworzyć w dowolnym edytorze (np. Notatniku) i edytować czysty kod. Nie polecam tego zwykłym użyszkodnikom - można bardzo łatwo zniszczyć wiele godzin własnej pracy.

Po odczytaniu pliku INXInDesignie program doczyta sobie podglądy grafik jeśli trzeba - przy wielostronicowych plikach może to potrwać chwilę i można z powrotem zapisać pracę do zwykłego dokumentu.

kiedy warto?

Takie działanie polecam w trzech przypadkach:

  1. Tuż przed archiwizacją dokumentu w celu odchudzenia dokumentu, który zrzucimy np. na DVD.
  2. Gdy pojawiają się dziwne problemy z dokumentem i trzeba go naprawić.
  3. Gdy chcemy odczytać dokument w starszej wersji InDesigna. Oficjalnie słyszałem, że to działa tylko o jedną wersję wstecz (pomijając bardzo stare wersje np. InDesign 2.0, który to w ogóle nie odczytywał INX), ale niektórzy podobno potrafią otworzyć taki plik z CS4 w CS2. Nie wiem, nie sprawdzałem.


A na zakończenie... pożyczę Wam miłego dnia :)


czytano: 669, komentarzy: 2, kategorie: InDesign


Komentarze (2)

Sieg^^
czwartek, 03-03-2011 (08:39)
Witam, jestem młodym grafikiem, moja praca polega na projektowaniu materiałów reklamowych na potrzeby jednej z multi-agencji ubezpieczeniowych, mam pewne pytanie odnośnie Indesign'a, czy jest możliwe, aby po zaimportowaniu pliku cdr w druku 'poszarpał' krawędź obiektu wektorowego? Otóż zlecam wydruk wizytówek firmie, która korzysta właśnie z InDesign'a i niestety logo firmy jest poszarpane :/ Co mogę zrobić, jak poprawić swój projekt aby takie wpadki się nie zdarzały? Byłabym bardzo wdzięczna za odpowiedź.
czwartek, 03-03-2011 (09:08)
Andrzej
Witam!

Jeśli firma korzysta z InD to problem pojawia się na etapie konwersji. Przede wszystkim InDesign nie zaimportuje plików Corela, więc w międzyczasie musi pojawić się Illustrator. Zauważyłem, że często się zdarza, że podczas importu CDRa niektóre obiekty tracą płynność, tak jakby Illustrator upraszczał krzywe - usuwał niektóre punkty i aproksymował pozostałe.

Wyjścia są cztery:

1. Używać Illustratora zamiast Corela
2. Nie dawać otwartych plików CDR tylko ukręcić z Corela np. PDFa
3. Ostatecznie eksportować elementy do EPSa (ale jeśli oddajesz całe, gotowe projekty, to lepszy jednak będzie zamknięty PDF - pogadaj z drukarnia, jak go dobrze przygotować)
4. Zmienić drukarnię

Dodaj swój komentarz:

Imię lub nick (obowiązkowe)
E-mail (obowiązkowy - nie będzie publikowany)
Strona WWW

Formatowanie: [b]pogrubienie[/b], [i]kursywa[/i], [u]podkreślenie[/u]

Powiadom mnie o nowych komentarzach do tego postu.

Przepisz kod z obrazka:
kod