
Wiadomo, że grafiki raczej nie używają softu biurowego. Po co więc wydawać kasiorę na coś, z czego korzysta się sporadycznie? Albo jeszcze rzadziej?
Tak naprawdę adresów jest dużo więcej (samych polskich ze trzy), wiele firm wydaje swoje własne wersje.
Jak wszystkim wiadomo, jest to alternatywa dla M$ Office. Trochę szkoda, że pisana w Javie, bo przez to o wiele wolniejsza, ale cóż, coś za coś. Albo jest soft mały i szybki albo na wszystkie platformy. Tutaj postawiono na to drugie (chociaż co ciekawe, Blender też jest na wiele platform a jakoś może być mały i piękny). O ile pierwsze wersje były dosyć marne, o tyle od 2.x zmieniono interfejs na niemalże identycznym z pierwowzorem a i funkcjonalność jest lepsza. Od wersji 3.x jest jeszcze lepiej. Nie widziałem najnowszego M$ Office'a ale Open Office bardzo mi się podoba. Żeby jeszcze był szybszy...
Polecam poszukanie wersji portable. Jest nieco starsza, ale nie trzeba instalować.
www.openoffice.org
Co prawda Adobe Acrobat też jest darmowy, ale jest wielki, wolny i trzeba go instalować. Foxit Reader to tylko jeden pliczek, który można odpalić z CD czy pendrive'a. Nie trzeba go instalować, jest szybki i fajny. Niestety, to tylko reader, wersja do majstrowania w pliku jest płatna. Niestety, nie wiem, jak to się ma do zgodności z plikami produkcyjnymi dla drukarni. Jak do tej pory wolałem nie ryzykować i przed puszczeniem do druku sprawdzałem w Acrobacie. Co prawda różnic nie zauważyłem, ale wolałbym uniknąć sytuacji, kiedy w Foxit dokument będzie OK, a potem okaże się, że coś się wysypało. Czy coś się spotkał z taką sytuacją? Czy można temu w 100% zaufać?
www.foxitsoftware.com
Program w zasadzie Linuxowy. To coś pośredniego pomiędzy Wordem a Wordpadem. Całkiem fajny, chociaż bez szaleństw. Zapewne większość z Was i tak posiada jakiegoś Office'a więc raczej się tym nie zainteresuje. Ale moi znajomi, którzy zajmują się nieco tworzeniem literatury beletrystycznej, bardzo go sobie chwalą.
www.abisource.com
Na koniec pchełka. Wyklepana w również darmowym Dev_Cpp, o którym jeszcze napiszę. Doskonale zastępuje Windowsowy Notatnik. Jest szybszy, nie ma ograniczeń co do wielkości edytowanego tekstu i ma dużo więcej funkcji. Z czystym sumieniem mogę do polecić. Piszę w nim większość pierwotnych wersji tekstów, które jeszcze nie są sformatowane, a także kod stron internetowych. Przyznaję, nie posiada kolorowania składni i wielu innych rzeczy, ale... jest szybki i bardzo pod ręką.
Notesik 2.11
Może ktoś wie...
Szukam małego, najlepiej darmowego i portablowego programiku, który zastąpiłby mi Excela. Nie musi mieć aż tylu funkcji. Potrzebuję komórek, które mogę pokolorować, i sformatować tekst, podstawowe działania arytmetyczne no i arkusze. Oczywiście pod Windowsa.