RSS
Dzisiaj jest sobota, 19 maja 2012

Najnowsze najnowsze najnowsze...

Dodał Andrzej, poniedziałek, 13-07-2009 (11:33)
Lip
13
Najnowsze najnowsze najnowsze...

Coś takiego jest w niektórych ludziach, co wpływa na ich chęć do posiadania najnowszego oprogramowania. A zwłaszcza tych, którzy za to nie płacą (w domyśle nie zamierzają, jeśli wiecie o co mi chodzi). Koniecznie najnowszy Windows, Office i inne Photoshopy...

Ja tego chyba nigdy nie zrozumiem. Zaraz jak pojawił się najnowszy (teraz może już nie) Office z tym nowym formatem plików DOCX, zaraz zacząłem dostawać dokumenty w tym formacie. No żeby jeszcze jakoś to uzasadnić, ale w środku często był zwykły tekst, który bez problemu można zamieścić bezpośrednio w e-mailu. Żeby to była jeszcze jakaś firma, która ma taki wymóg z samej "góry". Ale nie. To często młodzi ludzie, którzy nawet nie zarabiają. czy to taka frajda napisać kilka zdań czystego tekstu w programie, który po zainstalowaniu zajmuje kilkaset MB? Sam do niedawna miałem Office-95 i całkiem dobrze mi służył. Ale teraz (właśnie przez DOCX) zostałem zmuszony do zainstalowania czegoś, co to odczyta. Chcąc nie chcąc mam OpenOffice chociaż jego rozmiary i szybkość działania pozostawiają wiele do życzenia. Na szczęście do pisania krótkich tekstów (np. teraz "na sucho") wystarczy mi Notesik.

Photoshopy i inne takie

Do zdecydowanie większości zadań wystarczy wersja CS2 pakietu, dla bardziej wymagających CS3. Ale, jak widzę, sporo osób ma już CS4. No to już chwyt producenta i dystrybutora. W poprzedniej pracy szukałem CS3 i już nie znalazłem. Na najnowszą wersję pakietu kląłem tak długo aż odszedłem. Może to i ma kilka nowych, fajnych rzeczy (musi mieć, inaczej ludzie by tego nie kupowali), ale przy okazji dużo większe wymagania sprzętowe i... Photoshop jakiś taki gorszy jest. Pisałem o tym tutaj.

Windows 7

Wielki szał jest na punkcie najnowszego Windowsa. Ja wiem, że nowość, że szpan. Może i jest lepsiejszy od Visty ale jakoś trudno mi uwierzyć (znając M$), że z miejsca będzie wszystko dobrze działać. I, na Boga, kto to widział system, który sam z siebie zajmuje kilka GB (z tego co słyszałem, to tyle mniej więcej zajmuje, ale mogę się mylić, bo nie śledzę dokładnie tematu, zwłaszcza od strony technicznej). Zawsze wydawało mi się, że system powinien być jak najmniejszy, zabierać jak najmniej zasobów, żeby zostawić je dla programów, które mają być uruchamiane pod tym systemem. Tymczasem M$ poszedł w kierunku wrzucić tu wszystko, bez względu czy user tego potrzebuje czy nie.

Ciekawą alternatywą miał być ReactOS wzorowany na Windows XP. Jednakże szybkość rozwoju projektu sugeruje, że zanim system zacznie działać, M$ wypuści kilka kolejnych wersji swojego systemu. A szkoda, bo to zapowiadało się ciekawie. I to nie ze względu, że system byłby całkowicie darmowy, ale spodziewam się poprawienia błędów, jakie tkwiły w pierwowzorze.

Teraz za swój system bierze się Google. Ma być mały, szybki i na netbooki. Z tego, co się zdążyłem zorientować, ma służyć głównie do odpalania przeglądarki internetowej. Czyli można raczej zapomnieć o alternatywnie dla Windowsa. A gdyby tak Google zasponsorowało ReactOS? Może projekt ujrzałby światło dzienne o wiele szybciej?

Ech... Zboczyłem z tematu. Miałem pomarudzić a zacząłem fantazjować :)
Ale swoją drogą ciekaw jestem w jakim kierunku pójdzie następna wersja pakietu Adobe. Sam pozostanę jednak ze dwie wersje z tyłu. Zawsze to już kawałem sprawdzonego kodu.


czytano: 470, komentarzy: 2, kategorie: ogólne, programy


Komentarze (2)

bagienny
środa, 29-07-2009 (22:14)
Marudzisz.
czwartek, 30-07-2009 (07:43)
Andrzej
Ano :)

Dodaj swój komentarz:

Imię lub nick (obowiązkowe)
E-mail (obowiązkowy - nie będzie publikowany)
Strona WWW

Formatowanie: [b]pogrubienie[/b], [i]kursywa[/i], [u]podkreślenie[/u]

Powiadom mnie o nowych komentarzach do tego postu.

Przepisz kod z obrazka:
kod