RSS
Dzisiaj jest sobota, 19 maja 2012

Zakładamy działalność

Dodał Andrzej, środa, 05-08-2009 (17:48)
Sie
05
Zakładamy działalność

Kryzys wbrew pozorom nie bardzo wygląda kryzysowo. Coraz więcej osób bowiem decyduje się na założenie własnej działalności gospodarczej. Na wielu forach i grupach dyskusyjnych, zwłaszcza na GoldenLine często powtarzają się wątki: jak założyć, co zrobić, gdzie iść itd. Od jakiegoś czasu można wszystko załatwić w jednym okienku.

Jedno okienko - jak to wygląda?

No właśnie. Tyle się o tym ostatnio mówi, że nie trzeba biegać, że jeden dokument, że wszystko od ręki. Teoretycznie. W praktyce wygląda to nieco inaczej, o czym wiem w zasadzie z wypowiedzi ludzi na forach.
Po pierwsze nie w każdym mieście to funkcjonuje. I nie ma reguły czy miasto małe czy duże. W Lublinie w każdym razie tego nie ma.
Po drugie nie jest to jedno okienko. I tu też słyszałem, że tak naprawdę to okienka są trzy.
Po trzecie niby wszystko od ręki a na REGON, którzy przysyłają listem poleconym, czeka się dwa tygodnie.

A jak jest w Lublinie?

Nie wiem, jak w innych miastach, ale mogę powiedzieć, jak to jest w Lublinie - może kogoś zainteresuje. Działalność zakładałem jakiś tydzień temu.
Jednego okienka nie ma, ale większość papierków można załatwić w Urzędzie Miejskim na ul. Leszczyńskiego. Papierków jest trochę, ale urzędnicy chętnie pomagają i ewentualnie służą wzorami dokumentów, ale trzeba o nie poprosić. Z własnych rzeczy potrzebny jest tylko dowód osobisty i trochę kasy.
Najpierw Wydział Ewidencji Działalności Gospodarczej. Tu zakładamy firmę, podajemy jej nazwę, wybieramy kody PKD. I tu też jest pewna nieścisłość. Podobno w większości urzędów trzeba wpisywać kody PKD-2007 i odpowiadające im PKD-2004. Są nawet specjalne rubryczki. Ale mi polecili wpisać tylko PKD-2007. Do niedawna ta przyjemność kosztowała 100zł (nawet znajoma księgowa o tym wspominała). A tu niespodzianka. Na wpis czekałem jakieś 15 minut i był całkiem za free.
Zaraz potem pan z GUS-u poprosił mnie piętro wyżej, podpisałem jeden wydruczek i po 5 minutach miałem REGON.
Tuż obok wziąłem od miłych pań dokumenty do ZUS-sUrzędu Skarbowego. Jeden wypełniłem i zostawiłem na miejscu, resztę wziąłem ze sobą. Niestety tu jeszcze nie jest tak pięknie i trzeba się przejechać do odpowiednich instytucji.

W jeden dzień

Gdybym był wcześniej, to wszystko mógłbym załatwić jednego dnia. Ale w US trzeba uiścić opłatę za chęć bycia płatnikiem VAT a tam kasa tylko do 14.30 więc już sobie odpuściłem.
Za to następnego dnia zacząłem od odwiedzenia księgowej (polecam korzystanie z ich usług, po co się babrać w papierkach i ryzykować pomyłkę?). Dowiedziałem się, że część papierków związanych z ZUS-em weźmie na siebie ona. Super.
W banku założyłem sobie konto firmowe. Pół godziny w klimatyzowanym pomieszczeniu - ulga w gorący dzień.
W US złożyłem opłaciłem VAT-R (170zł) i złożyłem dwa papierki (dobrze robić sobie xero - może się przydać).
w ZUS-ie poza deklaracjami składek trzeba złożyć podanie o legitymację ubezpieczeniową (potrzebne jest zdjęcie). Deklaracjami zajmie się księgowa. A ja przez dwa lata będę opłacał preferencyjne składki (nieco ponad 300zł). Coś z tego jeszcze można sobie odpisać, ale to już później...
Pieczątka nie jest potrzebna na gwałt, więc można ją sobie spokojnie na razie odpuścić a potem kupić na fakturkę i jeszcze VAT odpisać. VAT można także odpisać od opłaty VAT-R. Czyli tak naprawdę koszty rozpoczynanej działalności są bardzo niewielkie. Potem to się zmieni.

Dotacje i pożyczki

Można kombinować w różnymi dotacjami z Urzędu Pracy czy Unijnymi. Ale z tego, co się orientuję to strasznie dużo zachodu z tym i jeśli naprawdę nie trzeba to raczej skoda czasu. O ile nic się nie zmieniło, to żeby dostać cokolwiek z UP, trzeba być zarejestrowanym jako bezrobotny przez co najmniej pół roku. Odpada. Z Unii są jakieś kursy, konkursy, egzaminy. W sumie niby można dostać łatwiej i większą sumę (nawet bezzwrotnie), ale też nie do końca (słyszałem różne opinie). Dociekliwi znajdą z pewnością jeszcze kilka innych miejsc, gdzie można coś uzyskać. Sam szukam, ale póki co, praca jakaś jest, więc nie bardzo mam czas. W sumie nie po to się zakłada działalność, żeby brać pieniążki tylko żeby je zarabiać. Tego się trzymam i... zobaczymy, jak to będzie.

Jest lepiej ale nie beznadziejnie

Co mnie zastanawia. Coraz bardziej się wszystko skupia i upraszcza. Ale po jaką cholerę wciąż jest tyle dokumentów? Praktycznie na każdym wpisywałem te same dane. A marzy mi się jeden (nawet bardzo rozbudowany) formularz, który składa się w jednym okienku, to jest wprowadzane do komputera i po chwili mam wszystko. Podobno do tego zmierza, ale czy tak będzie?

Reasumując jeśli się rano wstanie i ma znajomą księgową (albo pojęcie o tej całej biurokracji), to w Lublinie można wszystko załatwić w jeden dzień. Nawet nie mając samochodu.


czytano: 638, komentarzy: 0, kategorie: ogólne, własny biznes


Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz:

Imię lub nick (obowiązkowe)
E-mail (obowiązkowy - nie będzie publikowany)
Strona WWW

Formatowanie: [b]pogrubienie[/b], [i]kursywa[/i], [u]podkreślenie[/u]

Powiadom mnie o nowych komentarzach do tego postu.

Przepisz kod z obrazka:
kod