
Każdy lubi sobie posłuchać. Jedni słuchają jedynie słusznego radia z Torunia, inni - co w trawie piszczy. Ale i jedni i drudzy mają na swych maszynach co najmniej jeden plik MP3. Dzisiaj kilka narzędzi do odsłuchania i pogrzebania w plikach muzycznych.
Dawno minęły czasy, kiedy jedynie słusznym formatem był WAV. Ze względu na brak kompresji pliki zajmowały stanowczo za dużo miejsca, zwłaszcza, że w owych czasach dyski nie były zbyt wielkie. Malutkie pliki MIDI nie nadawały się raczej do niczego poza zapoznaniem się z samą aranżacją. W międzyczasie popularność zdobyły Amigowe moduły MOD (i kilka pokrewnych formatów), które ładnie łączyły jakość dźwięku i wielkość pliku. Ale też nie każdy player potrafił je poprawnie odtworzyć. Za to MP3... Pomimo pojawienia się kilku nowszych (podobno lepszych) formatów (np. OGG) wciąż wiodą prym.
Pierwszym naprawdę popularnym playerem ze sporymi możliwościami był Winamp. Jego czas jednak przeminął z chwilą wprowadzenia wersji 5, która była kombajnem do wszystkiego a przy okazji potrafiła zawłaszczyć sporą część zasobów systemu. Radzieccy programiści nie od dziś znani się z doskonałych "podróbek" znanych programów, jednakże robionych na zupełnie innym (wyższym) poziomie. Pamiętacie Volkov Commandera albo chociaż DOS Navigatora? Ileż dobrych rzeczy można było zamieścić w niewielkim kodzie. AIMP jest tego doskonałym przykładem. Program niemal żywcem naśladuje Winampa ale tylko pozornie. Uważam, że jest o niebo lepszy. W necie można znaleźć też wersję kombajnową czyli wszystko-w-jednym. Wygląd też program ma kosmiczny. Ale prawdę mówiąc, nie pamiętam, jak na to trafiłem i niespecjalnie mnie przekonał.
www.aimp.ru
Nie będzie tu zrzutu ekranu z prostej przyczyny. Program z wyglądu jest strasznie siermiężny i zapewne przez to nie zyskał zbyt wielu zwolenników, którzy przedkładają gadżeciarski wygląd nad jakość dźwięku. A ta po prostu wymiata i jest 1000 lat przed innymi playerami. Program podobno napisany jest przez Polaka. Jest mały, szybki i wykorzystuje bardzo zaawansowane techniki obróbki dźwięku. Dzięki temu nawet na słabszych maszynach można uzyskać rewelacyjną i nieporównywalną z niczym innym jakość. Można go obudować pluginami i skórkami, żeby "jakoś" wyglądał, ale po co? Player ma przecież grać.
www.foobar2000.org
Malutki programik, którego jedynym zadaniem jest znormalizowanie głośności serii plików praktycznie bez straty jakości. Sam użyłem go tylko raz, bo miałem jeden kawałek tak strasznie cichy, że musiałem mocno podkręcać player. Następna muzyczka niemal rozwalała mi głośniki, gdy zapomniałem przyciszyć. Sprawdza się bardzo dobrze.
mp3gain.sourceforge.net
Niezwykle rozbudowany program do masowej zmiany nazw plików (wg tagów utworów) lub odwrotnie. Coś dla pedantów i maniaków systematyki (czyli dla mnie). Za jednym zamachem można zmienić tagi we wszystkich plikach kolekcji. Co prawda najpierw trzeba się tego nauczyć, bo do prostych program nie należy, ale warto.
www.mp3tag.de
Dziwny program, nie wiem, skąd go ściągnąłem, bo w samym programie nie ma ABOUT ani adresu producenta. Malutki programik, który ładnie przekonwertuje pliki MPC, MPP i MP+ na MP3. Również raz skorzystałem i trzymam go sobie na przyszłość.
Myślę, że autora nie trzeba przedstawiać, ma swoim dorobku sporo ciekawych programików, głównie konwertery audio i video. W razie czego polecam zajrzeć na jego stronę, na pewno znajdzie się coś przydatnego.
Niniejszy program to konwerter sporej liczby popularnych i tych mniej znanych formatów multimedialnych (audio i video). Sporo opcji i ustawień. Niemal wszystko można przekonwertować na ulubione MP3 lub AVI. Ponadto (jak sama nazwa wskazuje) można wyciągać ścieżki audio z filmów.
www.pazera-software.pl