RSS
Dzisiaj jest sobota, 19 maja 2012

Alternatywa za free - internet

Dodał Andrzej, wtorek, 18-08-2009 (14:50)
Sie
18
Alternatywa za free - internet

Narzędzi internetowych jest sporo. Prawie każda aplikacja ma co najmniej jedną alternatywę. Nie sposób więc opisać wszystkich, skupię się więc na subiektywnie wybranych IMHO najlepszych narzędziach.

Firefoxa ani Opery nie trzeba nikomu przedstawiać. Sam korzystam z nich obu. Firefoxa używam na komputerze stacjonarnym, bo mam go dobrze skonfigurowanego, pobrałem potrzebne dodatki i śmiga mi pięknie. Ale jest duży. Opera natomiast, zwłaszcza w wersji Portable, zajmuje około 10MB, więc mogę ją sobie odpalić z Pendrive'a i też mam własną konfigurację do potrzebnych rzeczy - zakładki, pocztę itp.
Przez jakiś czas testowałem trochę Google Chrome, ale póki co nie jest to jeszcze gotowy program. Może jak Google ukończy swój system operacyjny, i ta przeglądarka wejdzie w jego skład...

Klientów poczty sprawdziłem dziesiątki. I te popularniejsze i te zupełnie nikomu nieznane. Wciąż jednak nie mogę znaleźć tego, co będzie mi odpowiadało. A założeń mam kilka:
1) jak najmniejszy program, bez setek plików, najlepiej jeden główny EXE i kilka dodatkowych bibliotek
2) całkowicie portable - bez instalacji, pliki konfiguracyjne i z mailami powinien zapisywać we własnym katalogu
3) w pełni zgodny ze standardami - pisanie maili jako txt, jako html, dodawanie załączników, papeterii
Do niedawna używałem z powodzeniem iScribe, potem KomaMail. Jednakże do chwili założenia firmy potrzebuję czegoś mniej amatorskiego, więc chcąc nie chcąc musiałem przerzucić się na Thunderbirda (w wersji portable oczywiście).

i.Scribe 2.00

Jest do darmowa, okrojona wersja pełnego inScribe. Z różnic jakie zauważyłem to na pewno możliwość korzystania tylko z jednego konta mailowego. Ale co za problem? Zawsze można mieć kilka kopii programu :) Zresztą teraz prawie każdy ma konto na gmailu a tutaj można w opcjach ustawić, żeby pobierana była poczta z innych kont. Bardzo dobry program na wyjazdy, kiedy dostęp do netu jest chwilowy np. w kafejce internetowe. Można sobie napisać serię maili off-line, podłączyć Pendrive do kompa i hurtowo wysłać całość i pobrać nowe wiadomości. Do ciekawych rzeczy można zaliczyć rozbudowaną książkę adresową i kalendarz. Polecam, ale raczej do użytku domowego. Czasami ma problemy ze stabilnością. Program instaluje się raz, potem można go po prostu kopiować.
www.memecode.com

Koma Mail 3.78

Również prosty i mały (i bez konieczności instalowania) klient poczty. Niemiecki. Jeśli się go dobrze skonfiguruje, to służy długo i szczęśliwie. W tej chwili już nie pamiętam, dlaczego z niego zrezygnowałem, ale coś było, że nie nadawał się do użytku w firmie. Niemniej jako pchełka do uruchamiania z Pendrive'a jest super.
www.koma-code.de

Thunderbird 2.0.0.9 portable

Świetny klient poczty napisany przez firmę, która stworzyła rewelacyjnego Firefoxa. Można więc skompletować pakiecik doskonałych programów do internetu i nie bać się wirusów, trojanów i innego świństwa. Wersja, którą podałem, to portable, którego używam (dostępna jest już 2.0.0.22). Bywa, że muszę przenieść całość poczty na inny komputer lub po prostu przeinstalować system. Nie chcę szukać plików rozsianych w różnych miejscach tylko kopiuję cały folder. W ogóle to zastanawiam się, dlaczego od razu nie zrobiono tego jako portable.
www.thunderbird.pl


Nie ma chyba osoby, która nie używałaby komunikatora (no dobrze, jest - moja żona). Najpopularniejszy w Polsce, Gadu-Gadu, jest wielką, powolną i nieoptymalną kobyłą. Plus dla autora za stworzenie protokołu, ale sam program woła o pomstę itd... Zresztą osobno już to jest sprzedane. Tu też sporo sieci przegrzebałem w poszukiwaniu jakiejś alternatywy. Znalazłem dwie sensowne. Pigdin (dawniej GAIM) - linuxowy program przeniesiony pod Windowsa. Używałem go jakiś czas, ale jego też można by napisać lepiej. I w końcu znalazłem...

Miranda IM 0.9.0

Świetny multikomunikator. W zasadzie sam program to jeden czy dwa pliki, które są tylko jakby serwerem dla pluginów. A cała reszta (lista kontaktów, okienko rozmowy, obsługa protokołów) siedzi w plikach DLL. Samych list kontaktów jest kilka rodzajów. Trzeba sobie znaleźć najbardziej odpowiadającą. Do tego można dobrać gmail notifiera i oczywiście hasłowanie bazy danych, bo program sam tego nie umożliwia. Są dwie wersje programu: oficjalna dla zwykłego użytkownika i developerska (ten numerek właśnie podałem), z całą masą nowych możliwości - dla odważnych, bo program jest mało stabilny. Chociaż... po dobraniu i skonfigurowaniu nic mi się nie zwiesiło od ponad pół roku.
www.miranda-im.org


Czasami zachodzi konieczność pobrania całej zawartości jakiegoś serwisu, żeby go przejrzeć off-line. Robię tak, żeby ściągnąć na dysk jakąś kolekcję fajnych grafik do przejrzenia a nie chce mi się klikać w przeglądarce. Do tego zadania bardzo dobrze nadaje się:

HTTrack 3.43-7

Kiedyś popularny był Shareware'owy Teleport Pro, teraz jest rewelacyjny HTTRACK, który ściąga z sieci całe strony internetowe. Podszywa się pod przeglądarkę i ciągnie wszystko, co znajdzie w linkach. Można go skonfigurować tak, żeby ciągnął pliki tylko z danego serwera albo z zewnętrznych plików, możemy ustawić "głębokość" ściągania i parę innych rzeczy. Można przerwać pobieranie i wznowić następnego dnia. Tylko trzeba pamiętać, że cały internet nie zmieści się na dyskietce.
Część serwisów jednak jest zabezpieczona lub używa różnych sztuczek z którymi program sobie nie radzi. Flasha na przykład nie ruszy. Może ktoś z Was zna program, który bez problemu ściągnie takie strony?
www.httrack.com


Dla wielbicieli pobierania bezpośredniego w sieci Torrent mogę polecić tylko i wyłącznie

uTorrent 1.8.4

Jeden plik (czyli to co tygrysy lubią najbardziej) i cała masa możliwości. Wyszukiwarka w najpopularniejszych serwisach (można ją skonfigurować dodając nowe adresy), lista polików pobieranych, statystyki i cokolwiek jest potrzebne do wymiany plików.
www.utorrent.com


czytano: 737, komentarzy: 2, kategorie: programy, internet


Komentarze (2)

biazol
środa, 28-10-2009 (20:45)
Czytam wpisy o alternatywach i widzę, że mamy prawie to samo na kompach :]
Thunderbird portable - używam od dawna, świetna sprawa. Szkoda tylko, że na macosach nie można odpalić ;)
Pidgin vs. Miranda - wolę tego pierwszego.
A skoro przy internecie jesteśmy, to jeszcze polecam Filezillę (oczywiście też wersja przenośna).
Z innych przenośnych to NexusFile, NexusFont (wszystko na http://xiles.net/programs/ - innych dostępnych tam programów nie używałem).
środa, 28-10-2009 (22:01)
Andrzej
Używałem kiedyś Pigdina, ale nie przekonał mnie z dwóch powodów: po pierwsze za dużo plików (jestem zwolennikiem minimalizacji), po drugie używał dodatkowych bibliotek GTK, których z całego serca nie lubię.

Filezilli nigdy nie potrzebowałem, wystarczy mi klient FTP wbudowany w manager plików, czy to Total Commander, czy to Unreal Commander.

Z Nexusa bliżej zapoznałem się z NexusFont, całkiem niezły program. NexusFile zapowiada się interesująco, ale póki co jest w bardzo wczesnej fazie rozwoju. Na jego miejsce polecam właśnie Unreal Commander, o którym jeszcze wspomnę.

Dodaj swój komentarz:

Imię lub nick (obowiązkowe)
E-mail (obowiązkowy - nie będzie publikowany)
Strona WWW

Formatowanie: [b]pogrubienie[/b], [i]kursywa[/i], [u]podkreślenie[/u]

Powiadom mnie o nowych komentarzach do tego postu.

Przepisz kod z obrazka:
kod