
W swojej pracy nie raz stawałem przed zadaniem zrobieniem "cudu" ze zdjęcia, które powinno znaleźć się w albumie. Najlepiej przykryte innym. Kilka razy udało mi się przekonać klienta do znalezienia innej fotografii. Często jednak trzeba było jakoś zdjęcie upiększyć. Czy da się zrobić "coś" z "niczego"?
Pomijając takie skrajne przypadki, kiedy klient zrobić zdjęcie komórką w półmroku i chciał z tego zrobić zajebistą okładkę katalogu, ale często zdjęcia są, delikatnie mówiąc, nijakie. Sam mam całą masę takich na dysku, które traktuję czysto dokumentalnie, żeby przypomnieć sobie jakieś zdarzenie z nim związane. Albo żeby użyć je do poniższych przykładów.

Typowe nijakie zdjęcie. Do tego zrobione z wbudowaną lampą błyskową. Dwie szyszki na drzewie, czy może być coś bardziej banalnego?
Jest cała masa programów i pluginów (nawet funkcje wbudowane w aparat) do usuwania winietowania. Często jednak winieta dodaje klimatu takiem zdjęciu. Z miejsca odradzam takich banalnych działań jak użycie na nowej warstwie gradientu kołowego w trybie multiply. Efekt jest co najwyżej mierny. Proponuję tutaj skorzystać z dobrodziejstw trybu overlay, o którym już pisałem tutaj.
Najpierw oświetlmy sobie szyszunie przy pomocy filtru Lighting Effects z menu Filer/Render:

Jak widać, światło dałem w lekko beżowym kolorze, dzięki temu zdjęcie jest od razu ocieplane. Oświetlenia są dwa, po jednym na szyszunię. W celu skopiowania światła należy przeciągnąć je z wciśniętym klawiszem ALT. Nie przejmujmy się, że coś się prześwietla. Po zatwierdzeniu filtra cofamy operację (ctrl+z). Następnie tworzymy nową wartwę, wypełniamy ją kolorem szarym (#808080) i przełączamy w tryb overlay. Potem potwarzamy użycie ostatniego filtra (ctrl+f). Teraz przy pomocy krzywych możemy dopasować jasność jak nam pasuje, ewentualnie zmniejszamy krycie warstwy:

Jeśli to za mało, możemy zmiękczyć zdjęcie, żeby wyglądało bardziej portretowo. Kopiujemy oryginalną warstwę (ctrl+j) i również przełączamy w tryb overlay. Teraz traktujemy ją filtrem gaussian blur z wartością promienia, jaka nam najbardziej pasuje. Tu również krycie warstwy możemy a nawet powinniśmy zmniejszyć, żeby było co nieco widać oryginalne zdjęcie. Na koniec delikatne wyostrzanie (np. przy pomocy filtra high pass, o którym również pisałem). I w zasadzie z tym zdjęciem więcej nie zrobimy, no chyba, że chcemy zrobić całkiem bajkową grafikę :)

Często dostajemy zdjęcia z niebem o wiele jaśniejszym od ziemi. W przypadku przepalenia jedynym wyjściem jest fotomontaż z jakimś zdjęciem chmur. Ale często wystarczy pokręcić u i ówdzie w Photoshopie.

Są na to dwa sposoby, które można użyć w zależności od zdjęcia (najlepiej wypróbować oba i sprawdzić, który jest w danym momencie lepszy).
1. Overlay
Wiem, staję się nudny z tym trybem mieszania. Sposób już opisywałem w artykule o overlay. Na nowej warstwie robimy gradient od czarnego na górze do białego na dole i zmieniamy ją w tryb overlay. I w zasadzie więcej tu nie nakombinujemy.

2. Krzywe
Tworzymy warstwę dopasowania z krzywych i na masce robimy gradient jak w pierwszej metodzie. Potem warstwę duplikujemy i robimy inwersję maski. Teraz możemy pokombinować z krzywymi z których każda będzie działała na odpowiednią część zdjęcia. W najprostszym przypadku wystarczy przesunąć odpowiednio dolny lub górny punkt. A tryb mieszania zmienić na luminosity, dzięki czemu zmiany wpłyną tylko na jasność zdjęcia a nie jego nasycenie.
