Dzisiaj jest sobota, 19 maja 2012
Dodał
Andrzej, czwartek, 18-03-2010 (19:55)
Zdarzyło mi się niedawno, nawet dwukrotnie, że dostałem e-maila z prośbą o przesłanie CV. Zaskoczyło mnie to zupełnie, bo przecież od kilku lat nie aplikowałem na żadne stanowiska!
Zapraszam też do wzięcia udziału w ankiecie ->
Jak się okazało, niezupełnie nie aplikowałem. Odpowiedziałem na kilka ogłoszeń dotyczących współpracy. Ale współpracy, a nie pracy stałej.
Nie wiem, jak inni, ale ja współpracę pojmuję podobnie jak zlecenia. Klient widzi moje portfolio, wie czego może się spodziewać, rozmawiamy o cenach, terminach i innych takich, podpisujemy umowę itd...
Co innego gdybym faktycznie aplikował na jakiś etat, gdzie pracuję w danej firmie, na firmowym sprzęcie, w firmowych godzinach pracy i firma odpowiada za moje sukcesy i porażki. Ale nie aplikowałem. W sumie to był jeden z powodów, dla których odszedłem. Zdecydowanie wolę pracować na swoje konto.
Ale wracając do CV. To zupełnie tak, jakby klient chciał się zapoznać z moim wykształceniem zanim mi zleci pracę. Albo przychodząc do agencji prosił o CV od właściciela. No mnie to rozbawiło. Ale może ja o czymś nie wiem? Czy Wasi klienci czy to końcowi, czy chcący współpracować też proszą o CV? Może faktycznie takie są reguły i ja też powinienem poprosić o CV od gościa, który chciał je ode mnie?

Komentarze (5)
piątek, 19-03-2010 (13:34)
Wiesz kto to 'headhunter'?
piątek, 19-03-2010 (16:37)
Wiem. Myślisz, że o to chodziło?
No to w takim razie są mocno niekumaci, bo wyraźnie odpowiadałem w sprawie
współpracy a nie
pracy.
Swoją drogą o takich headhunterach nie raz czytałem takie kwiatki, że Monty Python mógłby się schować :) A wydawałoby się, że to ludzie inteligentni :)
piątek, 19-03-2010 (18:56)
zależy jeszcze jakie to było zlecenie, bo jeśli pojedyncze zlecenie to rzeczywiście śmieszne, ale jeśli jakaś praca - zlecona, ale na dłużej, jakiś cykl prac, no nie wiem... to wtedy może i można poprosić o CV...
Damian
niedziela, 21-03-2010 (21:37)
@Morgie
Ale chodzi o to, że od grafika nie żąda się CV, a portfolio. Jakie to ma znaczenie gdzie się urodziłeś, jakie szkoły skończyłeś i gdzie pracowałeś? To ile wykonałeś projektów mniej więcej dowiesz się z portfolio (Chociaż tam pewnie wszystkich nie będzie ;)).
poniedziałek, 22-03-2010 (07:06)
Zgadza się Damian. Poza tym w CV nie będzie właśnie najważniejszego czyli dokonań.
Inna sprawa, że teraz prawie każdy ma swoje portfolio w internecie, więc CV to pewnie tylko taka formalność. Niemniej pierwszy raz spotykam się z sytuacją, żeby potencjalny kooperant prosił o CV. Myślicie, że powinienem prosić o CV właścicieli drukarń, z którymi chcę współpracować?